Galopuje ja koń, wdrapuje się jak wiewiórka, puszcza cichacze a mruczy jak parowóz - oto nasz kot - Budzik.
Poza powyższymi cechami ma też w zwyczaju około 5 rano zeskakiwać z parapetu w sypialni prosto na brzuch (albo ... trochę niżej) śpiącym w łóżku, uwielbia wydrapywać dziury w wykładzinie i spać na świeżo upranych ręcznikach w łazience. Obowiązkowo zrzuca wszystkie drobne przedmioty z biurka i półek. Rozszarpanie przeciętnej zabawkowej myszy zajmuje mu około dwóch "roboczogodzin".
Ale tak poza tym jest naszym ukochanym kotkiem :)
Aha!!! Trzeba chować przed nim korek do wanny i wszelkie klapki - bo potem można pierwszego nie znaleźć, a w drugich nie da się chodzić.